Nasza strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

www.jacek.beskidy24.pl

portrait

Nawigacja

Jacek » reportaże » Emma, czyli spotkanie w ...

Data: 13 kwiecień 2008

Emma, czyli spotkanie w orkanie

Emma, czyli spotkanie w orkanie


Motto I
„… jak dalece beznadziejny
jest na tym świecie los artysty…”
W. piele win „Mały palec Buddy”


Motto II
„…ale biada ci, jeśli nie potrafisz
dojrzeć niczego poza formą… Wtedy
materiał i forma tańczyć będą pusty,
niepotrzebny taniec…”
P. Slotow „Mistrz z Cremony”


„Emma” – Spotkanie w orkanie
Na przekór wszelkim zasadom niniejsza „spowiedź skitourowa” nie prowadzi do żalu i pokuty; spowiedź ta potwierdza jedynie zasadność wyboru drogi życiowej, a wątpliwości pozwala odczytywać w kategoriach podszeptów szatana, jakim niewątpliwie jest zima w Tatrach.
Byłaby ona wcieleniem zła w najczystszej postaci, gdyby nie ten cień wątpliwości, który karze każdemu skitourowcowi raz jeszcze przeanalizować motywy własnego postępowania. A więc…

Perspektywa przeżycia zapowiadanego w mediach orkanu „Emma” kazała zwracać się całej, skitourowej grupie wyrypiarzy w stronę zjawisk o wymiarze uniwersalnym i szukać w tej wielodniowej wyrypie narciarskiej śladów tego, co charakterystyczne dla kondycji ludzkiej. Albowiem skitouring wyrypowy nie lekceważąc znaczenia mechanizmów uniwersalnych, sterujących jednostkowymi wyborami, kładzie akcent na aspekt konceptualny wyryp górskich, a więc de facto na uwikłanie narciarza-wyrypiarza w kontekstualny system kultury narciarskiej.

Pewnego paradoksu można dopatrywać się w fakcie jakże dużego zróżnicowania poziomu doświadczenia górskiego całej skitourowej asocjacji.
Grupa ta gwarantowała dobrej jakości interakcje oryginalnych tożsamości, indywidualistów narciarskich, którzy w swych ciepłych, goretexowych kostiumach skrywali jakże ludzką jednakowość, kultywując zarazem wysoki stopień symbolizacji opisywanej akcji wyrypowo-górskiej, opisywanych postaci, przedmiotów i zachowań, wreszcie eksponowanie uniwersalizmu aksjologicznego w wersji: narty, wyrypy, foki, orkan „Emma” itd. Itp.
Autor tej skitourowej dysertacji zdaje sobie sprawę (albo przynajmniej mniema), że każda wyrypa w orkanie o takiej sile, jak wspomniana wyżej „Emma” jest podatna na różne, w zależności od składu grupy narciarskiej, kierunki interpretacji.

Dla skitouroznawcy zorientowanego kontekstualnie oczywistym materiałem badawczym (tj. teoria i empiria) każda wyrypa siłą rzeczy i faktów dokonanych utrzymywana jest w konwencji realistycznej. Wartość ekstremalna odgrywa rolę drugorzędną, ważniejszy albowiem jest aspekt referencja lny i dokumentacyjny. Każda wyrypa skitourowa winna naśladować sprawdzone i doświadczeniem górskim poparte, ogólnie akceptowane wzorce, ale zarazem cechować ją powinna oryginalność i niepowtarzalność !!
Struktura personalna każdej wyrypy skitourowej należy również do immanentnej rzeczywistości w tzw. realu górskim , natomiast jej ocena w aspekcie oryginalności lub naśladownictwa współorganizuje system zewnętrznych uwarunkowań mających wpływ na tekst ten, będący przecież próbą reporterskiego postrzegania świata, zimy górskiej w trakcie orkanu.





Wszystkie prawa zastrzeżone Beskidy24.pl © 2009

Redesign i nadzór techniczny Cyber.pl © 2009